27-04-2018 02:24
Nawigacja
· Strona główna
Genealogia
· Przodkowie
Genealogia Józefa Adama

· Drzewa Genealogiczne
· Ciekawostki
· Nazwy miejscowości

· Szarlota
· Ośrodek Szarlota
· Wyzwolenie Kościerzyny
Galeria
· Galeria zdjęć
Forum
· Forum
Kontakt
· Kontakt
Różne
· Linki
Zjazd Rodzinny
· I Zjazd Rodu Kąkolewskich
Publikacje rodzinne
· Rys historyczny
OBOZY
· Reichsautobahnlager Stendsitz
· Stalag IIA
POLECAMY
Gabinet Kosmetyczny
· Gabinet Urody Diamonds
Kontakt
Piotr Kąkol
tel. 058 685 04 14
kom. 606879177
GG11077294
skype: piotrkakolkoscierzyna
graf-com@wp.pl
Rys historyczny
„Rys historyczny oparty o losy Rodu Kąkolewskich”
Maria Landowska

Nazwa ziemi Kaszuby po raz pierwszy pojawia się w latach 1249-1253r, na pieczęci księcia Pomorza Zachodniego Barnima I
Kaszubi to stara zachodniosłowiańska wspólnota etniczno-kulturowa, której najważniejszym wyznacznikiem jest język. Znana jest od wczesnego średniowiecza, a żyje na Wielkim Pomorzu nad Bałtykiem, dziś na zachód od Wisły, kiedyś także blisko Odry. Stanowi współcześnie pozostałość słowian nadbałtyckich, plemion pomorskich, swoisty łącznik polskich Lechitów z plemionami połabskimi, których resztki wyginęły w XVIII w.
Mówiąc o Kaszubach, trzeba pamiętać, iż od wieków żyją oni na styku słowiańsko – germańskim. Terytorium ich zamieszkania – Pomorza – od wczesnego średniowiecza stanowiło przedmiot politycznej rywalizacji silniejszych sąsiadów. Można powiedzieć, że kaszubi żyli między sąsiadami niby między młotem a kowadłem najczęściej jako przedmiot historii. Nie wytworzyli bowiem na stałe własnego organizmu państwowego. Wraz z podbiciem Pomorza Gdańskiego w 1308 roku Kaszuby wcielone zostają do terytorium państwa Zakonu Krzyżackiego. Po wojnie trzynastoletniej 1453 – 1466 po podpisaniu pierwszego pokoju toruńskiego Kaszuby zostały włączone do Polski. Po pierwszym rozbiorze Polski w 1772 roku Kaszuby zostały zagarnięte przez Prusy. Mimo wynaradawiania kaszubi zachowali swój język i poczucie łączności z Polską. W tym czasie rozpoczyna się znana nam ze źródeł historycznych historia naszej rodziny. Wtedy to, około 1790 roku urodził się w Przytarni, w parafii Wielewskiej Tomasz Kąkolewski. Późniejsze losy rzucają rodzinę do Rybaków, Szarloty. Trudny czas zaborów odciska swoje piętno na losach naszych przodków. Obywatele państwa pruskiego, zwłaszcza po zjednoczeniu Niemiec w 1871 roku, w skutek prześladowania związanego z Kulturkampfem, a później tak zwanymi ustawami socjalnymi masowo zaczynają opuszczać Kaszuby. Najliczniejszy wyjazd Kaszubów datuje się na lata 1885 – 1889, spowodowała go nie tylko bieda ale narastająca germanizacja ( zakaz mówienia po polsku w urzędach i kościołach, zakaz kupna ziemi i budowy nowych domów ). Przyczyny ekonomiczne i polityczne nie są jedynymi skłaniającymi Kaszubów do emigracji, motywem ucieczki były często pobory do wojska pruskiego. Jedna z rodzinnych legend mówi o tym, że ucieczką przed wojskiem do Ameryki ratował się Leopold Kąkolewski. Kierunki emigracji były różne. Oprócz Ameryki, Pomorza zachodniego udawano się na roboty sezonowe w Nadrenii i Westfalii, a także do Dolnej Saksonii skąd wzięło się określenie „Wyjazd na Saksy”.
Gdy w połowie XIX w. tzw. „małe narody” w Europie Środkowej weszły w fazę budzenia i rozwoje swej świadomości narodowej, kaszubszczyzna nie miała dostatecznych sił ani dość silnych wewnętrznych potrzeb rozbudowania swej wspólnoty etnicznej i językowej do rangi autonomii politycznej i narodowej. Stojąc przed groźba germanizacji, Kaszubi włączyli własny program odrodzenia narodowego do programu niepodległościowego narodu polskiego. W tym czasie o istnieniu Kaszub przypomina twórca ruchu kaszubsko – pomorskiego Florian Ceynowa w licznych pismach. Następca Ceynowy był nasz wielki krewniak Hieronim Derdowski. Utalentowany Twórca pisze w przystępnej dla czytelnika gwarze południowych Kaszub i stosuje polską ortografię. Jego zasługą jest, że był pierwszym, który stworzył literaturę kaszubską i przez nią spopularyzował Kaszuby poza Kaszubami.
Jest autorem najpopularniejszego utworu literackiego na Kaszubach p.t. „O panu Czarlińścim co do Pucka po sece jechał”. Jest to panorama życia Kaszubów, ich zwyczajów, charakteru, bogatego świata duchowego, krajobrazu a także reminescencji historycznych. Dedykował poeta swa epopeje Józefowi Ignacemu Kraszewskiemu kończąc słowami: „ Czujce tu ze serca toni, skład nasz apostolości- nie ma Kaszub bez Polonii a bez Kaszub Polści”. W poemacie poeta umieścił marsz kaszubski, który z czasem stał się hymnem Kaszubów. Nikt tak pięknie nie opisywał ziemi ojczystej jak on.
Konflikt zbrojny w latach 1914- 1918 nie ominął również Kaszub. Wielu z naszych przodków walczyło na frontach pierwszej wojny światowej w wojsku pruskim, między innymi mój dziadek Wiktor Kunkel na froncie zachodnim. Okres międzywojenny przyniósł Kaszubom poczucie krzywdy, narastającej w wyniku zderzenia mitu wymarzonej Polski z rzeczywistością. Ważne jest, że Kaszubi w Polsce stali się pełnoprawnymi obywatelami tego Państwa i częścią ogólnopolskiej wspólnoty narodowej, trwając i rozwijając twórczo, nie bez trudności i podejrzeń, swoją wspólnotę etniczną – kulturalną, swój język i literaturę. Druga wojna światowa włączyła Kaszuby do terytorium trzeciej rzeszy jako tereny zaboru pruskiego. Kaszubi, którzy nie poddali się procesowi germanizacji, musieli bardzo często płacić za swoją polskość największą cenę – męczeństwo i życie, ginąc w Stutthofie, lasach Piaśnickich, Potulicach, a za obywatelstwo trzeciej rzeszy – ofiarą żołnierskiej krwi na różnych frontach. Tutaj przytoczyć mogę wspomnienia mojego ojca Józefa Kunkel, syna Wiktora, który od 1939 roku do 1943 pracował jako Polak na robotach przymusowych, później wcielony do Wermachtu walczył na froncie zachodnim. Do wojska niemieckiego powołano również jego dwóch braci, Pawła i Bronisława. Józef i Bronisław dostali się do niewoli i walczyli w Polskich Siłach Zbrojnych na zachodzie pod dowództwem generała Maczka. Pawłowi nie udało się dostać do niewoli i w czasie inwazji w Belgii poległ od kul nacierającej armii, w której walczyli jego bracia. Pochowany został jako żołnierz niemiecki. Myślę, że w tej historii zawiera się tragizm mieszkańców tej ziemi. Druga wojna światowa i jej skutki dla Kaszubów spowodowane zmianami społecznymi, terytorialnymi i narodowościowymi przyniosły Kaszubom wiele ofiar i nieszczęść. Rzeczywistość powojenna, również okazała się radykalnie różna od przewidywanych. Jak mówi Ginter Grass w Blaszanym bębenku: „Tak to już jest z Kaszubami Oskarku. Zawsze dostają po głowie. Bo Kaszubów nie można przenieść nigdzie, oni zawsze muszą być tutaj i nadstawiać głowy, żeby inni mogli uderzyć, bo my za mało polscy jesteśmy i za mało niemieccy, bo jak ktoś jest kaszubą nie wystarcza to ani Niemcom ani Polakom”. „Mała ojczyzna” Kaszuby, język kaszubski odradzają się po roku 1989. Jednak to, że dzisiaj spotykamy się tutaj nie było by możliwe gdyby nie świat wartości kaszubskich i tradycji. „Familjo to fundament naji nadzeje na lepsze czase”. O Kaszubach mówi się, że pozostali społecznością przedkładającą wartości rodzinne nad inne. Dla Kaszubów ważne były wartości związane ze sprawami wiary i kościoła, moralności katolickiej. Rodzina była i pozostała ostoją wartości związanych z tradycją, obyczajowością kulturą kaszubską. Niewątpliwą świętością dla ogółu była własność prywatna, zwłaszcza ziemia. Warto też przypomnieć niemal zapomniany już dziś obraz zawsze otwartych drzwi domów czy nawet leżący w nich na stole chleb dla przygodnego wędrowca. Charakterystyczny dla Kaszub jest zwyczaj „pustych nocy” kiedy to najbliżsi zmarłego towarzyszą mu śpiewając w ostatnią noc przed pogrzebem. Mamy w swoim gronie znawców pieśni pusto nocnych Ulkę i Kazika Konkol . W opinii Polaków „kaszuba myśli, myśli, myśli i … nic nie powie a swoje zrobi”. Ojciec święty Jan Paweł II podczas pielgrzymki w 1987 roku w Gdyni tymi słowy zwrócił się do Kaszubów „ drodzy bracia i siostry kaszubi, strzeżcie tych wartości, które stanowią o waszej tożsamości”. Niech te słowa będą nam towarzyszyły w dalszym życiu.
Komentarze
#1 | ewa sugier dnia 29-04-2009 09:50
Bardzo dziękuję Tobie, Mario za opracowanie rysu historycznego w tak przystępny i zrozumiały dla każdego sposób. Chleb na stole dla każdego wędrowca jest nadal w kaszubskich domach. Do Ulki i Kazika Konkol dołączyć należy wszystkie dzieci Bronki i Stasia Wierzbów, bo na pustej nocy śp.cioci Maryni Wierzba wszyscy mieli swoje śpiewniki, specjalnie na pustą noc. Byłam w Sikorskiej Nowej Hucie z Marią i Eugeniuszem Dorau i widzieliśmy. Okoliczni śpiewacy też uczestniczyli w tym spotkaniu. Czy możemy zmieniać te stare obyczaje?
#2 | Bozena dnia 29-04-2009 16:39
Gratulacje! Wspaniale przedstawiłaś ten rys historyczny, czyli dzieje Kaszubów.
#3 | ula koszalka dnia 07-05-2009 16:50
Bardzo dziękuję Tobie Mario za wspaniałą lekcję historii naszej kaszubskiej historii.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 100% [5 głosów]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [Brak oceny]
Dobre Dobre 0% [Brak oceny]
Średnie Średnie 0% [Brak oceny]
Słabe Słabe 0% [Brak oceny]
Language Switcher
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
How to register
In order to register you must get in touch
graf-com@wp.pl
Aby się zarejestrować
i mieć dostęp do danych umieszczonych na stronie proszę o emalia graf-com@wp.pl.
Osoby nie spokrewnione nie będą wpuszczane.
Wygenerowano w sekund: 0.04 1,145,950 Unikalnych wizyt