27-04-2018 02:28
Nawigacja
· Strona główna
Genealogia
· Przodkowie
Genealogia Józefa Adama

· Drzewa Genealogiczne
· Ciekawostki
· Nazwy miejscowości

· Szarlota
· Ośrodek Szarlota
· Wyzwolenie Kościerzyny
Galeria
· Galeria zdjęć
Forum
· Forum
Kontakt
· Kontakt
Różne
· Linki
Zjazd Rodzinny
· I Zjazd Rodu Kąkolewskich
Publikacje rodzinne
· Rys historyczny
OBOZY
· Reichsautobahnlager Stendsitz
· Stalag IIA
POLECAMY
Gabinet Kosmetyczny
· Gabinet Urody Diamonds
Kontakt
Piotr Kąkol
tel. 058 685 04 14
kom. 606879177
GG11077294
skype: piotrkakolkoscierzyna
graf-com@wp.pl
Wyzwolenie Kościerzyny
Walki na Pomorzu w 1945 r. według Heinza Voellnera Tekst udostępniony przez Administratora Kazika Pomorskie Forum Eksploracyjne tłumaczenie użytkownika: Zodiak ..... Odcięcie niemieckich oddziałów pancernych Przez całą drugą połowę lutego pozostali w mieście gdańszczanie z rosnącym niepokojem śledzili docierające do nich informacje Wehrmachtu o niemal codziennych zaciekłych walkach toczących się w Borach Tucholskich. Nie przypuszczali oni wówczas, że katastrofa dotrze do miasta od strony zachodu, a nie jak można się było spodziewać od południa. W dniu 4 marca 4 dywizja pancerna z godziny na godzinę otrzymała zaskakujący rozkaz opuszczenia terenu na północ od Czerska, na którym operowała, i przedostania się do oddalonego o 50 km Bytowa. Miała ona tam wesprzeć działania 32 dywizji piechoty, mające na celu przywrócenie linii frontu do dawnego stanu. Co się wydarzyło? Dlaczego tak dobrze uzbrojona od końca lutego 4 dywizja pancerna została wycofana z linii frontu południowego, na którym toczyły się ciężkie walki i w wielkim pośpiechu przerzucona na zachód, na Pomorze? Nastąpiło dramatyczne pogorszenie się sytuacji: w ostatnich dniach lutego na Pomorzu Rosjanie przebili cienką linię frontu między Miastkiem a Bobolicami, co umożliwiło szybkie posuwanie się naprzód początkowo bardzo wąskiego, jednak stopniowo coraz bardziej rozbudowującego się na boki klina pancernego zmierzającego przez Pomorze na północ do wybrzeży Morza Bałtyckiego. Jedna z jego części odbiła na wschód i od tyłu zagrażała całej znajdującej się na terenie Prus Zachodnich 2 Armii. Front obrony 32 dywizji piechoty pod Tuchomiem, 12km na południowy zachód od Bytowa, atakowany przez przeważające wojska radzieckie, zdołał uchronić się przed całkowitym załamaniem dzięki włączeniu się w dniu 5.3. regimentu pancernego 4 dywizji pancernej. Ruchy wsteczne dawały się również zauważyć w przypadku dywizji sąsiadujących na zachodzie. Jako że w tym czasie czołówki radzieckich klinów pancernych dotarły do wybrzeża w okolicach Koszalina, nie napotykając na żaden skoordynowany opór – między Bytowem a wybrzeżem znajdowała się tylko jedna jedyna dywizja, 215 dywizja piechoty z nielicznymi pojazdami pancernymi, 2 Armia została całkowicie odcięta. W dniu 5 lub 6 marca dowództwo armii postanowiło wycofać się w okolice Wejherowa – Kartuz i zorganizować główną linię oporu przebiegającą za Jeziorem Żarnowieckim przez Wejherowo i Kartuzy do Tczewa i utrzymywać ją tak długo jak tylko się dało, aby zdążyć możliwie dużo ludzi ewakuować drogą morską. Z tego powodu 6 marca opancerzona grupa bojowa 4 dywizji pancernej została w Bytowie załadowana do transportów kolejowych z rozkazem zajęcia nowych pozycji w okolicach Wejherowa. Transport dotarł wczesnym rankiem 7 marca, ale jedynie do Dąbrówki, 20 km na północ od Bytowa: okazało się, że Rosjanie już tutaj byli. I tutaj kolejna hiobowa wieść, pilny radiotelegram, który dotarł do rozładowanych przed Dąbrówką oddziałów pancernych: „Nowe położenie. Sowieckie czołgi w natarciu na Kartuzy. Jak najszybciej do Kartuz w celu powstrzymania ataku!” I tak 7 marca grupa bojowa maszerowała przez wolne jeszcze od wroga główne drogi przez Sierakowice na wschód w kierunku Kartuz, napotykając po drodze na ogólny chaos zdezorientowanych uciekinierów. Jedni próbowali się przedostać do Słupska, inni z powrotem do Kartuz, jeszcze inni nadciągali od strony północy, a inni od strony południa. Droga ucieczki przez Pomorze na zachód została zablokowana, od tej chwili jedyną szansę ucieczki dawały już tylko Gdynia i Gdańsk – o ile oczywiście udało się do nich przedostać, ponieważ w międzyczasie Rosjanie zdołali kilkoma głębokimi klinami przebić jako tako utrzymujący się w okresie od 23 lutego do 6 marca front południowy. Front południowy przebiegał teraz od Gniewu na zachód do Wdzydz w Borach Tucholskich na południe od Kościerzyny. Najbardziej głęboki i niebezpieczny klin przebił niemiecki front w nocy z 6 na 7 marca w okolicach miejscowości Polaszki na wschód od Wdzydz. Przerwana została również następna linia frontu przebiegająca za łańcuchem jezior na południowy wschód od Kościerzyny – najprawdopodobniej podczas działań związanych z zajmowaniem pozycji. Rosyjskie czołgi nieprzerwanie parły na północ i po południu 7 marca dotarły do Egiertowa, a wieczorem do Dzierżążna i Przyjaźni w okolicach Żukowa. Dwie ostatnie miejscowości położone były już na wschód od Kartuz, między Kartuzami a Gdańskiem! Cel był jasny: odciąć i otoczyć znajdujące się jeszcze na obszarze Kościerzyna-Bytów-Kartuzy niemieckie oddziały, 227 i 32 dywizji piechoty oraz 7 dywizji pancernej. 8 marca Rosjanie byli już w Żukowie i Przodkowie i tym samym blokowali bezpośrednią drogę do Gdańska i Gdyni, a 10 marca również z Kielna i Chwaszczyna. Celem ich ataku nie były Kartuzy, miasto zostało pozostawione z boku! Dlatego też pozostawało jeszcze w rękach niemieckich do wieczora 11 marca. 8 marca stało się jasne, że Kartuzy stoją na straconej pozycji, a zbudowanie nowej linii frontu przebiegającej od Wejherowa przez Kartuzy do Tczewa nie jest możliwe. Oddziały zwiadowcze 4 dywizji pancernej, które dotarły do Kartuz 8.3. – większość pojazdów zmechanizowanych z powodu braku paliwa została unieruchomiona na zachód od Kartuz w okolicach miejscowości Mojusz – próbowały wprawdzie powstrzymać marsz Rosjan na wschód od miasta poprzez wyprowadzenie kontrataku. Atak przeprowadzony rankiem 8.3. z okolic Szymbarka w kierunku Połęczyna zatrzymany został w okolicach Kapelowej Huty i Chielshütte. Rosjanie byli już tutaj zdecydowanie zbyt silni. Drugi atak wyprowadzony przed południem w dniu 8.3 przy użyciu resztek benzyny doprowadził do przejściowego odebrania Rosjanom Dzierżążna; oraz odbicia z zaskoczenia Żukowa przez pluton opancerzonego oddziału zwiadowczego. Sukces ten umożliwił przynajmniej 2 Armii zbudowanie nowej linii frontu obronnego między Żukowem a Leźnem, która zdołała się tam utrzymać do 18 marca. W dniu 9 marca do Kartuz dotarła również 227 dywizja piechoty. Front utrzymywany przez nią jeszcze 3.3. na południe od Wdzydz, musiał 7.3. wycofać się w rejony obszaru leśnego położonego na południe od Kościerzyny. Jednak nie mógł on pozostać również tutaj ze względu na przerwanie lewego skrzydła obrony w nocy 7.3. Zagrożenie okrążenia i odcięcia było zbyt duże i dlatego w dniu 8 marca o godz. 16 otrzymała ona rozkaz natychmiastowego przeniesienia do Kartuz. Ostatnie kolumny 227 dywizji pancernej opuściły Kościerzynę 8 marca o godz. 21 i udały się okrężną drogą przez Stężycę i Borucino na zachód od jez. Raduńskiego do Kartuz – bezpośrednia droga przez Kłobuczyno i Egiertowo była już zajęta - maszerując nocą w zamieci śnieżnej. .....
Language Switcher
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
How to register
In order to register you must get in touch
graf-com@wp.pl
Aby się zarejestrować
i mieć dostęp do danych umieszczonych na stronie proszę o emalia graf-com@wp.pl.
Osoby nie spokrewnione nie będą wpuszczane.
Wygenerowano w sekund: 0.01 1,145,955 Unikalnych wizyt